Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Stanowisko Komisji IP w Volkswagenie nt. automatyzacji i planowanych zwolnień

W zakładach Volkswagena w Poznaniu dyrekcja ogłosiła plany zwolnień, które mogą objąć nawet 750 pracowników i które związane są z automatyzacją procesu produkcji. W odpowiedzi na to ogłoszenie, Komisja Międzyzakładowa Inicjatywy Pracowniczej działająca w VW przyjęła stanowisko krytycznie odnoszące się do planów firmy. Poniżej publikujemy jego treść.

Automatyzacja - wszyscy mieliśmy nadzieje, że to koniec gonitwy.

Od światowego kryzysu minęło dziesięć lat. Od tego czasu załoga Volkswagena Poznań pracuje z zaciśniętym pasem na zdwojonych obrotach. Po kryzysie, prędkość linii regularnie wzrastała, lecz zatrudnienie nie ulegało zmianie. Regularne podkręcanie śruby. Obecna prędkość linii nie daje czasu na myślenie; pracujemy jak automaty. Z czasem dołożyli zmian w weekendy, jakbyśmy naprawdę byli bezduszni i nic nie czuli. Takie bezmyślne roboty, tylko do roboty. Koniec z znajomymi z rodzinami, tylko praca.

Volkswagen przez ten okres zaoszczędził mnóstwo pieniędzy. W krótkim czasie wybudował fabrykę we Wrześni po czym wziął się za przeniesienie oraz ulepszenie starej fabryki w Poznaniu.

Wtedy usłyszeliśmy o automatyzacji. Pomyśleliśmy - koniec gonitwy! Za ten wytężony okres w końcu przyjdzie nagroda. Nasza fabryka zacznie przypominać te fabryki w Niemczech. A to znaczyło większe zarobki za mniej intensywną pracę, wolne weekendy, a co za tym idzie więcej czasu na regenerację oraz kontakt z bliskimi no i prawdziwe premie. Nie takie rozkładane na raty.

Według nas pracowników automatyzacja jest konieczna. Konieczne jest eliminowanie ciężkich, nieergonomicznych stanowisk. Wszyscy cieszyliśmy się z nadchodzących zmian. Lecz prawda okazała się inna. Volkswagen widzi w nas tylko bezduszne robociki. Tanią siłę roboczą. Volkswagen nie może zrozumieć, że tania siła robocza zakończyła się w momencie zniesienia niewolnictwa. Automatyzacja Volkswagenowi posłuży do kolejnego eliminowania pracowników, a to znaczy kolejne zaciśnięcie pasa i podwojenie obrotów.

Największy związek zawodowy w tej firmie - Solidarność, który ma największy wpływ na te zmiany, nie robi nic. Za każdym razem godzi się na metamorfozy narzucone przez Volkswagena. Godził się na dodatkowe zmiany w weekendy, godził się na obniżenie wynagrodzenia za nadgodziny niedzielne, godził się na pozbawienie dodatku inflacyjnego. Teraz godzi się na zwolnienia.

Według nas takie posunięcia oddalą nas od konkurencyjnych fabryk. Cały czas jesteśmy porównywani do zachodnich fabryk Volkswagena. Porównywana jest tylko jakość i liczba produkowanych aut. Porównajcie zarobki. Porównajcie intensywność pracy. Zarabiamy coraz mniej. Robimy coraz więcej. Dosyć tego!!! Zamiast zwolnień, żądamy obniżenia tempa pracy i czasu pracy!!!

Powrót na górę